Jezioro Narty wybadane w cztery strony

Jezioro Świętajno (Narty) koło Szczytna mam już zeksplorowane praktycznie z każdej strony. Kilka wypadów w ciągu tego sezonu pozwoliło mi odwiedzić najciekawsze miejsca tego jeziora. Z pewnością niektóre warto powtórzyć w innych warunkach – późną jesienią, albo na nocnym nurkowaniu, ewentualnie pod lodem. Jednym z polecanych miejsc wodowania jest wejście od strony ośrodka wypoczynkowego „Zacisze” (link do strony ośrodka). W sezonie letnim wjazd jest płatny, około 20zł. Jednak warto ponieść tą opłatę, zwłaszcza jeżeli wszystkie znane Wam punkty dostępu do wody są szczelnie okupowane przez tłum rozentuzjazmowanych plażowiczów, grillowiczów, piwowiczów i jazgotowiczów. Ośrodek oferuje rzeczywiście spokój i przyjemne okoliczności plażowania. Cisza, spokój, niewielkie grupki plażowiczów, to lubię. Mamy tu elegancki pomost pontonowy, wejście jest łagodne, dość płytkie przez około dziesięć metrów i potem łagodnie opada do głębokości rzędu dwunastu metrów. To najgłębszy, zalogowany punkt w tej zatoce. Warunki w wodzie całkiem przyjemne, widoczność także, na dwunastu metrach mamy wciąż jasno jak za dnia i latarki są praktycznie zbędne. Roślinność kończy się na głębokości siedmiu, ośmiu metrów. Ryby w dzień spotkać można głównie pod pomostem jak i przy szuwarach z drugiej strony zatoki. Dominują oczywiście stada okoni, ale i płocie się też często trafiają. Raków nie uświadczyłem.

DCIM100GOPROFot. 1.: Życie pod pomostem kwitnie. Osoka aloesowata w natarciu. Foto: JC.

Drugim ważnym punktem na mapie nurków narcianych będzie baza Akademii Podwodnej od strony miejscowości Warchały. W sezonie jest to część szczególnie okupowana przez turystów, to tu są zlokalizowane główne plaże, ośrodki wczasowe, punkty gastronomiczne i inne „atrakcje” dla całych stad wczasowiczów (wciąż dla jest niezrozumiałe jak niektórzy potrafią „wypoczywać” w takim ścisku i hałasie). Akademia Podwodna swój teren jasno wyznaczyła i odgradziła, ale czuć ten tłum wokoło, no i te tłumy kopytek w wodzie swoje z wizurą robią. W lecie warto tutaj nurkować tylko wcześnie rano, ewentualnie iść na późne nocne. A mamy tutaj do zaliczenia podwodny las oraz kilka atrakcji oznakowanych poręczówką – żaglówki, trabanta i inne takie zatopione skarby. Do tego są platformy do ćwiczeń. Do podwodnego lasu muszę wrócić w bardziej sprzyjających warunkach. Dwa razy go w tym roku odwiedzałem, dwa razy w przeciętnych warunkach. Raz świeżo po zejściu lodu, drugi raz – niedawno, w szczycie sezonu, późnym popołudniem. W obu przypadkach las spowity był dość gęstą mgłą osadu.

DCIM100GOPROFoto 2. Bujna roślinność i fantastyczne warunki do płytkich nurkowań to mocna strona jeziora. Foto: JC.

Pozostaje mi już tylko praktycznie tylko jeden fragment jeziora, do którego nie dotarłem, czyli od strony Pensjonatu u Kulasa i północno wschodniego narożnika jeziora. Być może uda się zaliczyć ten odcinek jeszcze w tym roku, ale zobaczymy, zobaczymy. Wkrótce postaram się załadować film z ostatnich nurkowań w Nartach. A tymczasem wracam do urlopowania nad jeziorem Czorsztyńskim, o którym parę słów niebawem skrobnę. Wam wszystkim też życzę udanych wakacji nad i pod wodą.

DCIM100GOPROFoto 3. Najciemniej jest pod latarnią, czyli całe życie i atrakcje skupione wokół pomostu. Foto: JC.

DCIM100GOPROFoto 4. Głębinolubni nurkowie na Nartach nie mają co robić, to jest raj dla płytkolubnych obserwatorów bujnego życia w litoralu. Foto: JC.

DCIM100GOPRO Foto 5. Czasami miałem stracha, że jakiś niczego nie spodziewający się plażowicz skoczy któremuś z nas na plecy. Foto: JC.

DCIM100GOPROFoto 6. Na kursie wrogi niszczyciel, przechodzimy z głębokości peryskopowej na pełne zanurzenie, pozostajemy niewykryci. Foto: JC.

DCIM100GOPROFoto 7. Mały aparat, cienka pianka, mała butla i podstawowe umiejętności OWD wystarczą by zaliczyć wiele udanych nurkowań w Nartach. Foto: JC.

DCIM100GOPROFoto 8. Nieśpiesznie płynąć, mieć oczy dookoła głowy i tylko cieszyć się widokami. Foto: JC.

DCIM100GOPROFoto 9. Autor w obiektywie. Foto: Gazela.

DCIM100GOPROFoto 10. Miniszczupak. Foto: JC.

DCIM100GOPROFoto 11. Prawdziwa podwodna gazela, czyli mój drogi partnur, imć Gazela. Foto: JC.