Archiwa tagu: sprężyny do płetw

Kolejny sprzęt

Należą się wam kolejne informacje na temat wyposażenia, które dodałem, lub które miałem przyjemność testować ostatnio. Nurkuję ostatnio jak szalony, praktycznie co tydzień gdzieś wyskakuję przynajmniej na jedno nurkowanie. Podkreślam w tym miejscu duże znaczenie forum nuras.info, dzięki któremu grono moich znajomych nurków rozrosło się niesamowicie i praktycznie cały czas mam okazję z kimś nurkować. Wcześniej było tragicznie. A teraz? Albo ktoś daje znać, że gdzieś nurkuje, albo wystarczy, że ja wspomnę i już za kilka minut ktoś odpowiada. Co jeszcze dało mi forum? Wystarczyło, że się w jednym wątku poskarżyłem, że idę na nocne nurkowanie i nie mam porządnego światła do filmowania. Za chwilę dzwonił do mnie Bartek Grynda z Gralmarine, że wysyła jednemu józefowskiemu nurkowi latarki do testów i mógłby do paczki dorzucić coś dla mnie. Genialnie, prawda? Tak więc na nocne szedłem z porządną latarką.

DSC_0050

Foto. 1. Zestaw gotowy do nurkowania na uchwycie własnej roboty. Uchwyt może nie jest szczytem finezji i funkcjonalności, ale swoje zadanie spełnia znakomicie. Światło i kamera są bardzo stabilnie zamocowane i dają możliwość doskonałej pracy pod wodą.

Niestety, nie pokarzę wam tego całego bogactwa przyrody, które miałem przyjemność podziwiać na nocnym. Udało mi się przypadkowo wyłączyć kamerę na początku nurkowania. A światło Gralmarine było tak mocne, że nie miałem jak spojrzeć na umieszczone z przodu kamery kontrolki. Nie wpadłem na to, żeby wyłączyć światło i obserwować czy miga dioda nagrywania. Człowiek uczy się całe życie, szkoda, że na błędach. Błąd to bolesny, bo na filmie miałbym trzy dorodne szczupaki, masę pięknych okoni, płoci, krąpów, raków. Umykał przede mną jakiś rosły leszcz, albo lin, nie widziałem go dobrze, bo cały czas utrzymywał się na granicy mojego światła. Powiem jedno, to światło po prostu jest rewelacyjne, miałem jasno jak w dzień. Gralmarine LED7 WIDEO ma dwa tryby świecenia – w oszczędnym włączasz 5 diod i widoczność już jest znakomita. Jak odpalisz wszystkie 7 diod, czujesz się jakbyś pływał w piękny słoneczny dzień. W żadnym trybie nie próbuj świecić sobie lub komuś w oczy. Ta lampa ma naprawdę moc. Tak samo nie radzę używać jej na powierzchni. Lampa szybko się nagrzewa i można się nieźle poparzyć dotykając obudowy. Był to mój pierwszy raz z latarką z osobnym zasobnikiem na akumulator. A do testów dostałem całkiem pokaźny i mocny akumulator 11Ah. Zamocowałem go do pasa do butli. Cały zestaw waży tyle, że spokojnie z balastu można odjąć 1,5kg. Ja nie wyjąłem, byłem przeważony, ale na płytkim akwenie mi to nie przeszkadzało. Pływało mi się stabilnie, akumulator zamocowany tak wysoko nie powodował obracania, ponieważ większość ciężaru mam z przodu.

DSC_0045

Foto 2. To moje światło – Tecline LED US15. Mocne światło, ale skupione, do filmowania, czy zdjęć nie nadaje się.

DSC_0042

Foto 3. Tryb 5 diod w Gralmarine.

DSC_0043

Foto 4. Wszystkie diody świecą.

I krótkie nagranie pokazujące latarki w akcji:

To jeżeli chodzi o światło to tyle. Bardzo dziękuję Bartkowi Gryndzie z Gralmarine za wypożyczenie sprzętu do testów. Jak będę miał budżet na oświetlenie, z chęcią wybiorę Gralmarine. Budżet jednak powinien porządny, bo tego typu światła z oferty Gralmarine swoje kosztują (ponad 2 tyś. złotych).

Kolejnym zakupem, do którego dojrzałem to sprężyny do płetw. Niby drobnostka, ale bardzo użyteczna. Długi czas zwlekałem z tym, zupełnie nie wiem dlaczego. Cała logistyka wejścia do wody upraszcza się okrutnie. Przedtem rękawice zakładałem na samym końcu, już w wodzie. Dociąganie pasków od płetw w grubych rękawicach jest sztuką trudną. Nie dość, że ciężko złapać końcówki pasków, to jeszcze obracanie się w całym ekwipunku by do nich sięgnąć to dopiero „zabawa”. Z całym moim ekwipunkiem – latarką, kamerą wejście do wody to droga przez mękę, jeszcze boksowanie się z płetwami, ludzie w wodzie czekają tylko na mnie, a ja morduję się z tym wszystkim. Koniec! Basta! Zamontowałem sprężyny, pojechałem na pierwszego nurka i stał się cud. Szast prast, byłem w wodzie, dwa ruchy i płetwy założone. Rewelacja. Jeżeli jeszcze się zastanawiasz nad sprężynami, jeżeli dalej myślisz, że to zbędny wydatek, przecież paski dobrze ci służą – spróbuj ze sprężynami! Wydatek rzędu 100zł a komfort ubierania jest nie do opisania. Teraz uważaj, bo sprężyny dostępne są w dwóch rodzajach, jeżeli idzie o montaż do płetw. Zależnie od typu płetw wybierasz model montażu. Posiadacze płetw typu jetfin zwykle dostają sprężyny w zestawie, jeżeli nie – wybierają sprężyny montowane za pomocą „pazurków”. Pozostali wybierają uchwyt „o”, który nakłada się na bolce z boków płetw.

2013-06-09 08.51.34

Foto 5. Płetwy full profeska ze sprężynami Scubatech.

To jeszcze raz gorące dzięki należą się Bartkowi Gryndzie z Gralmarine za testową latarkę!