Moja kolejna wyprawa do Budapesztu właśnie się zakończyła. Będzie to już bodajże moja szósta wizyta w tym miejscu! Miejsce mityczne, mroczne i niesamowite. Nie jest to nurkowanie dla każdego i nie każdy zrozumie moje uwielbienie do tego miejsca. Wysokie na ponad dziesięć metrów korytarze zalane wodą od podłogi do sufitu, ogromne komnaty, klatki schodowe, dziwne komnaty i masa sprzętu będącego niegdyś wyposażeniem kopalni skały wapiennej.
Pisemna historia tego miejsca sięga XIII wieku, ale wygląda na to, że wapień wydobywano w tym miejscu już dużo wcześniej. Generalnie cały ten dystrykt/dzielnica stanowił kiedyś ogromny obszar górniczy. System korytarzy rozrósł się przez lata do rozmiarów sporego miasta. Jednak trzeba pamiętać, że nie mówimy tu o niezbyt stabilnych kopalniach węgla rytych w ziemi, ale o systemie korytarzy wykutych w litej skale. Równe chodniki, szerokie i często niezwykle wysokie korytarze pozwalają samochodom poruszać się daleko wgłąb kopalni. Dlatego też gdy kopalnia przestała funkcjonować jako ośrodek górniczy, lokalny browar uczynił z korytarzy osobliwy magazyn na swoje beczki.
Obecnie kopalnia stanowi dość popularną atrakcję turystyczną dla zwiedzających jej suchą część oraz służy nam nurkom do podwodnej eksploracji. Z racji, że Budapeszt leży na źródłach termalnych, temperatura wody w kopalni utrzymuje stały poziom między osiem a dwanaście stopni. Nie jest to może upał jak w kopalni Molnar Janos po drugiej stronie Budapesztu (powyżej dwudziestu stopni), ale dalej stanowi miłą odmianę od zimnych wód w Polsce.
W kopalni nurkują nie tylko posiadacze certyfikatów „overhead” (cave/ mine diving), ale też doświadczeni nurkowie wód otwartych – na podobnych zasadach, jak w meksykańskich cenotach. Wystarczy być posiadaczem uprawnień na suchy skafander, deep diver, nitrox, być już na tyle doświadczoną osobą by nie mieć problemów z pływalnością – do tego móc używać dwóch niezależnych źródeł gazu oddechowego (twinset, sidemount, single tank + stage) i Kobanya stoi otworem. A dokładnie czterema. Lokacje udostępnione nurkom WO nie przedstawiają większych trudności technicznych, nie ma w nich żadnych zmyłek nawigacyjnych, zawsze jest prosta droga do ewakuacji i zawsze jest w miarę blisko do przestrzeni z dostępem do powietrza, zawsze też nurkowania odbywają się pod opieką lokalnego przewodnika.
Lokacje w wolnym tłumaczeniu:
- Studnia – dwie ogromne komnaty, jedna nad drugą, połączone charakterystyczną studnią – okrągłym otworem o długości ok. 10m, który łączy obie komory. Jest tu też normalna i szeroka przestrzeń do nawigacji między oboma komorami. To jedno z trzech miejsc, gdzie nurkowanie odbywa się głównie w pionie, nie ma za bardzo okazji do pływania na dłuższym dystansie w poziomie. Najgłębsze miejsce w kopalni. Maksymalna głębokość 36m.
- Zimna Woda – nurkowanie w pionie – ogromna klatka schodowa z dostępem do powietrza na powierzchni. Jest tu niezbyt długi, ślepy korytarz o imponującej wysokości dziesięciu metrów i małe pomieszczenie połączone zarówno z korytarzem jak i główną klatką. Miejsce z najzimniejszą wodą o temperaturze ośmiu stopni.
- Park/ Park kut – fontanna parkowa. Większość zdjęć dostępnych w internecie pochodzi właśnie z tego charakterystycznego miejsca. Nurkowanie zaczynamy w ogromnej komnacie/kaplicy. Z pomieszczenia można zejść głębiej do niższej, niedużej komnaty, gdzie znajdują się bardzo charakterystyczne spiralne, metalowe schody. Z komnaty wychodzi też długi, wielopoziomowy korytarz. Nurkowie bez odpowiednich uprawnień pokonują tylko niewielką odległość tego korytarza.
- Dwie dziury – znowu pionowe nurkowisko – coś jakby otwarta, ogromna klatka schodowa, z której wychodzą dwa wąskie i krótkie korytarze. Do obu da się wpłynąć, choć jest to dość emocjonujące przedsięwzięcie, ponieważ otwory wejściowe pozwalają zmieścić się jednemu nurkowi naraz.
Do wszystkich miejsc docieramy samochodem. Kopalnia jest udostępniona szerokiemu gronu, ale nikt specjalnie nie dba w niej o czystość, więc najwygodniej jest szykować się na nurkowanie na zewnątrz (wstępny montaż sprzętu, przebranie się w odzież nurkową). Baza nurkowa zlokalizowana na miejscu, z której zawsze korzystam, ma swoje ogrzewane pomieszczenia, gdzie można się przebrać, skorzystać z łazienki, napić herbaty, zrobić odprawę i nabić butle nitroksem.
Wewnątrz kopalni dojeżdżamy do nurkowiska, zakładamy tylko skafandry, wrzucamy sprzęt na plecy i do wody. Nurkowania trwają zwykle ok. 50min, potem wyjeżdżamy na powierzchnię naładować butle, przeschnąć i odsapnąć. Dobrze jest wygospodarować trochę wolnego czasu i w ograniczonym zakresie zwiedzić część suchą systemu. Skala miejsca bowiem robi niemałe wrażenie.
Warto pamiętać, że kopalnia mieści się w samym sercu miasta – w dzielnicy… Kobanya, która jest bardziej przemysłową, nowoczesną dzielnicą miasta, a zaraz nad wjazdem do kopalni góruje budynek browaru i osiedla bloków mieszkalnych. Mamy stąd bardzo niedaleko do wspaniałego, niezwykle ciekawego i atrakcyjnego turystycznie centrum miasta nad Dunajem. Warto tam wykonać dłuższe spacery wzdłuż rzeki: wejść na wzgórze Gellerta, górę zamkową, zrobić zdjęcie po zmierzchu pięknie oświetlonemu i spektakularnemu budynkowi parlamentu. Budapeszt jest jednym z ładniejszych miast Europy. Nawet osoby niezbyt przepadające za miastami tak jak ja, czują się w nim doskonale.
Zapraszam do obejrzenia moich zdjęć z wyprawy w poniższej galerii:




























